Wojna w rejonie Morza Śródziemnego
11 09 2008Upadek Francji wywołał problemy w rejonie Morza Śródziemnego. Francuska flota miała tam dbać o zapewnienie bezpieczeństwa. Kolejny raz mizerna postawa Francji postawiła Royal Navy trudny orzech do zgryzienia. Oprócz nowych portów dla Niemiec w ich ręce wpadło wiele francuskich okrętów. A Royal Navy musiała zająć się ochroną kolejnego akwenu . Utworzono nową brytyjska flotę, Force H, pod dowództwem Admirała Somerville’a i musiała zastąpić francuską flotę i stoczyć bitwę przy Mers El Kebir, w jednej z najnieszczęśliwszych operacji Królewskiej Marynarki Wojennej. Włochy również przystąpiły do wojny. Admiral Cunningham’s z Mediterranean Fleet szybko zamanifestował swoją wyższość nad Włochami i na morzu i w unieruchamianiu połowy ich okrętów liniowych w śmiałym lotniczym ataku nocnym na port w Tarencie. Niemcy byli zmuszeni do przyjścia na pomoc Włochom. Lotnictwo w pierwszej kolejności potem również osłabili swą pozycję na Atlantyku kierując część okrętów podwodnych do akwenu Morza Śródziemnego. Co skomplikowało sytuację Brytyjczykom oraz przyniosło wiele strat z ich strony .
Kampania na Morzu Śródziemnym toczyła się wokół wysepki Malty, gdzie brytyjskie okręty nawodne, podwodne i samoloty miały swe bazy oraz skąd atakowały drogi zaopatrzeniowe dla włoskich i niemieckich wojsk w Afryce Północnej. Głównym zadaniem konwojów było zaopatrzenie i utrzymanie Malty w rękach brytyjskich. Dzięki temu, że szala zwycięstwa powoli przechylała się na stronę aliantów , główne lądowanie zostało przeprowadzone w Afryce Północnej, dzięki czemu rejon Morza Śródziemnego ponownie stał się otwarty jako szlak komunikacyjny. Po inwazji pierwszy na Sycylię, a później na Włochy stało się jasne , że Morze Śródziemne jest w rękach już tylko alianckich. Włosi postanowili zmienić front.
Kategorie : Bez kategorii